Kategoria: pomiędzy

czyli wszystko to, co mieści się między sacrum a profanum

Kiedy jestem w dupie

Mówi się, że wszystko przychodzi w swoim czasie. A ja teraz mam naprawdę bardzo dobry czas. Taki dokładnie pomiędzy młodym a starym.

Najpierw była zielona ściana w liście, ptaki i kwiaty

11 lat mieszkałam nie u siebie. Wynajmowanie mieszkań, to jak życie w przedpokoju. Wszystko nie tak. Wszystko nie na miejscu. Masz poczucie, że jesteś w jakimś zawieszeniu. Tymczasowo. Jedną nogą w środku. Czekasz. Na swoje miejsce, swój dom, swój czas.  

Słodycz bywa różowa

Jak ja lubię takie tematy. Wystarczy tylko nie popsuć. Cukiernia przy kalwaryjskiej 34 w Krakowie. Elegancki paryski róż, złoto, malachit i ciemna żółć kadmowa. To takie wnętrze, do którego wchodzisz i myślisz – tu nic nie jest przypadkowe, a wszystko jakby samo się stało. Do tego zapach doskonałego biszkoptu, czekolady i sernika.

Za takie projekty jestem wdzięczna. Wdzięczna, że moimi pędzelkami przyczyniam się do udoskonalania takich pięknych rzeczywistości.

Polecam to miejsce, nie tylko ze względu na walory estetyczne, ale też tutaj dostaniesz najpiękniejszy tort jaki tylko możesz sobie wyobrazić. Ja taki dostałam. Czarny, ze złotą ważką. Prawdziwy urodzinowy tort. Był pyszny, i rozpływał się w pysznym towarzystwie.

Namiar: instagram.com/makutra_bakery

Wszystko zaczęło się w Szczawnicy. Byłam totalnie zmęczona. Totalnie wkurzona. Totalnie zdezorientowana. Nie wiedziałam, w którą stronę mam teraz się udać. W takich momentach zmieniam otoczenie, wyskoczyłam więc na szybki urlop w Pieniny i wtedy ją zobaczyłam… Willa Dzikuska. Drewniana, podupadła, opuszczona, stara i… piękna. Stała na wzgórzu, z którego rozpościerał się wspaniały widok i powietrze było tak świeże, że rozsadzało moje, przepełnione krakowskim smogiem, płuca. Stałam pod tą willą i nie mogłam się ruszyć. Co to za nazwa w ogóle. DZIKUSKA.

Theme by Anders Norén & content © Dzikuska 2021